Sebastian Ciemnoczołowski: – PiS czuje, że emocje i nastroje społeczne się zmieniają. (WIDEO)

Sebastian Ciemnoczołowski
Sebastian Ciemnoczołowski jest zdania, że przekładanie wyborów samorządowych jest cyniczną grą polityczną rządzących. Fot. LCI

PiS forsuje przesunięcie wyborów samorządowych na wiosnę 2024 roku. Dlaczego? Co chce na tym ugrać? Platforma Obywatelska w prognozach zdecydowanie wygrywa w Lubuskiem wybory do parlamentu i sejmiku województwa – gdzie leży sukces tych notowań? W październiku odbędzie się głosowanie ws. odwołania marszałek Polak – jakie szanse ma wniosek radnych PiS? Gościem LCI był Sebastian Ciemnoczołowski, przewodniczący klubu radnych PO w sejmiku.

-Kiedy Prawo i Sprawiedliwość mówi o obronie demokracji, to ja zaczynam się bać. Wszystko, co robią rządzący, którzy w nazwie swojej partii mają „prawo” i „sprawiedliwość” nie jest ani prawe, ani sprawiedliwe – łamią w Polsce konstytucję, upolityczniają sądy i prokuraturę, łamią wszelkie zasady Unii Europejskiej, co skutkuje m.in. zablokowaniem dla Polski środków w ramach KPO… Jeżeli więc taki rząd i taka partia mówią, że robią „coś”, bo dbają o demokrację, to ja zaczynam się zastanawiać, o co tak naprawdę chodzi – mówi Ciemnoczołowski o zamiarach przełożenia wyborów samorządowych na 2024 rok.

Rządzący panicznie boją się podwójnej porażki

Przewodniczący klubu radnych PO w lubuskim sejmiku uważa, że przesunięcie wyborów samorządowych jest celową, polityczną zagrywką ze strony Prawa i Sprawiedliwości.

-PiS widzi, co dzieje się w sondażach. Widzą, że swoją polityką spowodowali obecną sytuację w Polsce – ogromna inflacja, ceny prądu, gazu, paliw, węgla, niebotyczne wzrost rat kredytów. Politycy PiS widzą też, że spadają im nie tylko sondaże, ale emocje i nastroje społeczne wokół partii rządzącej są słabe, a czeka nas jeszcze jesień i zima, gdy dojdą kolejne ciężary dla Polaków w postaci opłat m.in. za ogrzewanie.

Jak dodaje Ciemnoczołowski, sytuacja ekonomiczna państwa jest tak słaba, że PiS wiedząc, że przegra wybory parlamentarne, chce szykować swoich działaczy do startu w wyborach samorządowych.

-Budżet państwa już niczego nie wytrzymuje. Jesteśmy zadłużeni po uszy i tak naprawdę nie ma już możliwości dalszego zadłużania się. Do tego nie ma środków europejskich…Rządzący czują, że tracą grunt pod nogami, dlatego próbują majstrować przy wyborach. Obawiają się podwójnej porażki wyborczej, bo ich największa porażka nastąpi już w wyborach parlamentarnych. Liczą na to, że nowy rząd, który uformuje się po wyborach do sejmu, będzie musiał podejmować niepopularne i trudne decyzje, więc mają nadzieję, że część elektoratu odzyskają i wybory samorządowe skończą się dla nich bardziej pomyślnie.

Platforma rządzi województwem od 2006 roku i…rządzić będzie nadal?

Lubuski polityk Platformy Obywatelskiej ocenił też ostatnią prognozę wyborczą do sejmików województwa lubuskiego (pisaliśmy o niej TUTAJ) i wskazywał, dlaczego PO w naszym regionie ma od lat tak znaczne poparcie.

-Przede wszystkim chciałbym bardzo podziękować tym mieszkańcom, którzy deklarują chęć zagłosowania na Platformę Obywatelską, która współrządzi w województwie lubuskim nieprzerwanie od 2006 roku. Niektórzy uważają, że po takim czasie partia powinna się zwyczajnie „zużyć”, ale nic takiego nie ma miejsca. Tym bardziej od momentu, gdy nowym przewodniczącym został Waldemar Sługocki. Staliśmy się partią z ponad 40 proc. poparciem. To efekt ogromnej, wieloletniej pracy, ponowne budowanie struktur, zaufania do siebie i do ludzi. Wszystko trzeba było mozolnie budować.

Cała rozmowa:

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content