Sławomir Kowal (Bezpartyjni): Chcemy zmieniać samorządy. One nie muszą być upolitycznione (WIDEO)

Bezpartyjni Samorządowcy zwierają szyki i szykują się na maraton wyborczy. Ostatni weekend to czas konwencji – tej ogólnopolskiej, jak i naszej regionalnej,  która odbyła się w Zielonej Górze. Jak Bezpartyjni widzą swoją rolę w wyborach parlamentarnych? Czy ma to być przetarciem przed wyborami samorządowymi? Czy epatowanie hasłami o „zmęczeniu wojną polsko-polską w wykonaniu PiS i PO” ma jakikolwiek sens, gdy samemu współrządzi się z PiS (dolnośląskie) czy PO (lubuskie)?

Gościem Rozmowy Dnia LCI był radny Sławomir Kowal, lider Bezpartyjnych Samorządowców w Lubuskiem.

Bezpartyjni Samorządowcy mobilizują się przed nadchodzącym cyklem wyborów w Polsce? Wasze konwencje miały pokazać, że nie można o was zapominać?

Nas interesuje bezpartyjne województwo lubuskie. Projekt ogólnopolski idzie swoim torem, natomiast my jesteśmy Lubuszanami i chcielibyśmy, żeby faktycznie samorządy, samorząd województwa lubuskiego, były daleko od polityki i partii politycznych. To pokazujemy w swojej codziennej pracy od lat, bo jesteśmy wierni tej idei. Nasza konwencja pokazała, że tworzymy zespół, że jesteśmy i się rozwijamy, że z nami trzeba się liczyć.

Mówicie cały czas o tym, że stawiacie na samorząd, podkreślacie swoją antypartyjność, ale nie da się jednak ukryć, że Bezpartyjni Samorządowcy od lat są w jądrze polityki.

Patrząc w ten sposób to wszyscy jesteśmy w jądrze polityki, bo wszyscy w tym uczestniczymy. Jednak 98 proc. mieszkańców jest bezpartyjnych. Sam nigdy nie byłem w żadnej partii politycznej i sobie tego nie wyobrażam, bo nie wiem czy byłbym w stanie wykonywać rozkazy, które przychodziłyby z góry. Wszyscy jesteśmy zmęczeni tym, co dzieje się w Warszawie, bo to jest tragedia, ta wojna polsko-polska. Przenoszenie tego do województwa lubuskiego, tego podziału na dwie partie, jest abstrakcją.

Jak wytłumaczyć, że jesteście zmęczeni duopolem PiS i PO, a rządzicie na Dolnym Śląsku z jednymi, a w Lubuskiem z drugimi. Nie gryzie się to Panu?

To ludzie głosują. Jeżeli ludzie głosują na partie polityczne, to później nie ma jak się od nich otrząsnąć. Jeżeli te partie są i mają większość, to jak z nimi nie współpracować? W województwie dolnośląskim rządzimy z PiS-em, bo z innymi partiami nie można się racjonalnie porozumieć. W Lubuskiem rządzi Platforma, a my w tym uczestniczymy – dla dobra województwa. Jestem jednak głęboko przekonany o tym, że za rok, o tej porze, rządzić będą Bezpartyjni. Z kim? To się okaże.

Może w takim razie nie powinniście, jako Bezpartyjni, wchodzić w koalicje z partiami politycznymi, a cierpliwie czekać i pracować na moment, gdy to wy wygracie wybory i będziecie mieli większość?

Namawiałbym do tego wszystkich mieszkańców, ale jest to niemożliwe. Partie tak zmanipulowały wszystkich obywateli, że jedni głosują na jednych, a drudzy na drugich. Ja mówię w ten sposób: zagłosujcie tak, żebyście nie mieli do siebie pretensji. Oczywiście, byłoby idealnie zagłosować nie na partie polityczne, ale obecnie jest to nierealne. Natomiast możliwe jest, by zmienić te samorządy, nie muszą być ona upolitycznione. Będę współpracował z taką opcją polityczną, dla której samorząd jest najważniejszy.

Cała rozmowa:

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content