Poseł Waldemar Sługocki: – Ludzie chcą się spotykać, a nasze spotkania są dla każdego (WIDEO)

Platforma Obywatelska wraz ze swoją akcją “Tu jest przyszłość” dotrze dziś do województwa lubuskiego. Donald Tusk w Sulechowie, a kilkudziesięciu parlamentarzystów w 18 miejscowościach naszego regionu mają zamiar przekonywać, że PO ma pomysł na Polskę po rządach PiS. O samej idei akcji, czy ta formuła spotkań z wyborcami się sprawdza oraz o tym, jakie plany na kolejne miesiące ma Platforma rozmawiamy z posłem Waldemarem Sługockim, liderem lubuskiej PO.

-W Województwie Lubuskim bez wątpienia też jest przyszłość i chcemy ją odpowiednio przygotować dla mieszkańców regionu, a w wymiarze ogólnopolskim, dla Polek i Polaków. Będzie ponad 80 parlamentarzystów, co nas bardzo cieszy, że koleżanki i koledzy chcą przyjechać na Ziemię Lubuską, wielu z nich powtórnie. Chcemy rozmawiać z Lubuszanami – mówił poseł Sługocki w „Rozmowie Dnia” LCI.

Województwo lubuskie jest dziewiątym przystankiem akcji „Tu jest przyszłość”. Liderzy Platformy oraz posłowie i senatorowie, jak zapowiadają, w ciągu następnych kilku tygodni chcą odwiedzić pozostałe siedem województw. Spotkań jest bardzo dużo, po kilkadziesiąt w każdym regionie. Poseł Sługocki mówił o tym, skąd pomysł, by taka była formuła akcji.

-Spotkania odbywają się w podobnym czasie w różnych miejscach. My też jednak zdajemy sobie sprawę, że jest jedno wiodące spotkanie w Sulechowie z premierem Donaldem Tuskiem, ale wiemy też, że nie wszyscy mogą i mają czas na nie przyjechać. Możliwości techniczne uniemożliwiają spotkanie z milionem Lubuszan. Tak dobraliśmy parlamentarzystów, żeby dostosować ich do danego potencjału miejsca na Ziemi Lubuskiej. Skala spotkań jest świadomie tak przygotowywana. Proszę zwrócić uwagę, że będziemy, de facto, w każdej gminie województwa lubuskiego.

Waldemar Sługocki wskazywał też, że ludzi chcą się spotykać, rozmawiać i zostać wysłuchani, a spotkania są absolutnie otwarte, na które każdy może bezproblemowo wejść.

-My nie reglamentujemy tych spotkań. To nie jest tak, jak wygląda spotkanie Jarosława Kaczyńskiego, czyli lidera PiS. Na Sali jest 120 czy 150 osób, a przed salą 40 samochodów policyjnych i 200 policjantów, czyli więcej niż uczestników spotkania. Mało tego, uczestnicy są legitymowani, wcześniej skrzętnie wyselekcjonowani, itd. Te nasze spotkania są spontaniczne. Niejednokrotnie, także na tych spotkaniach, w których ja brałem udział, są zwolennicy innych partii politycznych niż Platforma Obywatelska. I z tego w szczególności się cieszyłem, bo z nimi mogliśmy otwarcie rozmawiać na temat, jak sytuacja wygląda – podkreślał lider lubuskiej PO.

Cała rozmowa:

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content