Młodzież chce być obecna w lubuskich mediach! (ZDJĘCIA)

Fot. Łukasz Wawer LCI
Przedstawiciele lubuskich młodzieżówek czterech partii politycznych zaprezentowały na wspólnej konferencji apel do lokalnych mediów. – Nie jest możliwe przekazywanie naszych racji do pokolenia naszych rodziców czy dziadków, bez obecności w mediach konwencjonalnych – mówiła Anna Wardak z Młodej Lewicy.

Młodzieżówki Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, Lewicy i Nowej Nadziei zebrały się w samo południe na zielonogórskim deptaku. Całe wydarzenie zorganizowało Stowarzyszenie Youth Forest – Młodzi dla Lubuskiego.

– Braliśmy udział w tworzeniu młodzieżowego sejmiku województwa lubuskiego, daliśmy głos młodemu pokoleniu na szczeblu wojewódzkim, a w tej chwili chcemy iść dalej – mówił prezes stowarzyszenia, Prezes Bartosz Surdyk.

– Zebraliśmy młodzieżówki od Lewicy do Konfederacji, by wspólnie ten apel do mediów wystosować. Chcemy mieć reprezentację w każdym z mediów lubuskim. Chcemy mieć przestrzeń do debaty, do wyrażania swoich poglądów. Chcemy, by media informowały bardziej o działalności młodych w Lubuskiem. To stworzy, szczególnie przed wyborami, solidną zachętę dla młodego pokolenia, do aktywności obywatelskiej. To bardzo ważna rzecz w systemie demokratycznym – komentował.

Po Surdyku głos zabrała Anna Wardak z Młodej Lewicy. – Nie jest możliwe przekazywanie naszych racji do pokolenia naszych rodziców czy dziadków, bez obecności w mediach konwencjonalnych. Bardzo ważne, by w gazetach czy radiach było słychać priorytety młodego pokolenia. Żądamy zmiany szczególnie w roku wyborczym, bo to co stanie się w październiku, wpłynie na naszą przyszłość w ogromnym stopniu – mówiła.

– Nic nie wpłynie bardziej na frekwencję młodzieży w wyborach, niż to, że ludzie w moim wieku będą słyszeli swoich przedstawicieli w mediach. Apelujemy do lubuskich mediów o wprowadzenie takiego segmentu w swojej działalności, jak debaty młodzieży czy po prostu zapraszali młodszych polityków i obywateli, by mogli oni opowiedzieć o swoich racjach – komentowała.

– Mówi się, że młodzi ludzie są przyszłością Polski. Ale ta przyszłość rysuje się dzisiaj. Dlatego warto już dziś oddać głos młodym w debacie publicznej – mówiła z kolei Pola Ostałowska z Nowej Generacji (PO).

– Jako młodzi ludzie mamy zupełnie inną perspektywę na wiele tematów. Tak samo wiele tematów, które nas interesuje, a nie zajmują naszych rodziców czy dziadków. Pełzający PolExit, dostęp do antykoncepcji awaryjnej, rosnące ceny mieszkań czy zmiany klimatyczne to tematy, których, według nas starsze pokolenie nie adresuje w sposób wystarczający – przekonywała.

Ostałowska podkreślała też, że udział w debacie publicznej to okazja do nauki kultury rozmowy, szacunku do drugiego człowieka i merytorycznej argumentacji.

– W ubiegłych wyborach parlamentarnych wzięła udział tylko połowa Polaków. Warto, by młodzi stali się wzorem dla osób, które nie chodzą na wybory. Warto by takie osoby zainteresowały się polityką, zanim polityka zainteresuje się nimi – skwitowała.

O słabej frekwencji mówił też Mateusz Trochanowski z Młodych Nowoczesnych (.N). – Młodzi ludzie, niestety, są grupą społeczną, która w wyborach głosuje najrzadziej. Przyczyn tego jest wiele, jedną z nich jest to, że młodzi nie mają reprezentacji wśród realnych struktur partyjnych. A nie mają jej dlatego, bo nie przebija się ich głos w mediach. Polityka będzie lepsza, jeżeli głos wpływający na osoby decyzyjne będą mogły wywrzeć osoby młode – komentował.

– Już teraz mamy pewien wpływ na kształtowanie programów politycznych, ale uważamy, że ten wpływ powinien być pielęgnowany i większy. To możemy osiągnąć za pomocą pokazywania się w mediach, bo tam możemy wyrazić nasze poglądy i przedstawić perspektywę młodych – mówił Trochanowski.

– Nic nie zachęciłoby młodych ludzi do zagłosowania, jak pokazanie, że polityka to nie jest sprawa ludzi po czterdziestce. Jeżeli w telewizji widzą polityka, który przeważnie ma powyżej 50 lat, to uważają, że to nie jest ich działka. Jeśli zobaczą, że polityką zajmą się osoby młode, których głos przebija się do mainstreamu, to zainteresowanie polityką wzrośnie. A może wręcz nastąpi aktywizacja młodzieży – dodał.

Jako ostatni głos zabrał Paweł Redzik z Młodych dla Wolności (Nowa Nadzieja): – To jest bardzo ważne przedsięwzięcie, bo dzięki niemu młodzi ludzie będą mogli powiedzieć co im się nie podoba w obecnej sytuacji politycznej, powiedzą jakie według nich są problemy. A starsi, którzy już do czegoś doszli i mają pewne obejście z urzędami, będą mogli pomóc młodemu pokoleniu zrobić coś z zauważonym problemem. To jest kluczowa zaleta tej całej akcji.

Po konferencji przedstawiciele wszystkich młodzieżówek złożyli symboliczne podpisy pod apelem.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content