Kazimierz Lisowski, czyli pierwszy… zielonogórzanin

Kazimierz Lisowski. Fot. MZL
Mimo że Kazimierz Lisowski żył w Gruenbergu w pełni zasłużył na miano zielonogórzanina. Czuł się Polakiem, w dobie rodzenia się niepodległej Polski czynnie wspierał budowę polskiej armii, ale również powstańców wielkopolskich. Niemieccy nacjonaliści tego mu nie darowali…

Kazimierz Lisowski urodził się 26 lutego 1863 r. w Piotrowie, w powiecie śremskim. Tutaj zyskał szlify w zawodzie blacharza i jako 27-latek został zwerbowany do pracy w fabryce Beuchelta w Grünbergu. Bardzo szybko, bo już po dwóch latach zdecydował się pójść na swoje i założył warsztat blacharski. Ten okazał się na tyle dochodowym interesem, że kupił dom przy dzisiejszej ul. Sienkiewicza (dawniej Grosse Bergstrasse), w którym zamieszkał. W Winnym Grodzie poznał żonę Bertę, z którą miał trójkę dzieci: Helenę, Antoninę oraz Edmunda.

Towarzystwo Rzemieślników Polskich. Źródło: W. Korcz, Historia Towarzystwa Rzemieślników Polskich, Zielona Góra 1973
Kochał Polskę

Nie tylko praca i rodzina zajmowały Lisowskiego. Bardzo szybko zaczął organizować życie licznego grona Polaków pracujących w mieście i okolicy. W sierpniu 1898 r. założył Towarzystwo Rzemieślników Polskich, do którego w chwili powstania należało około 60 osób. Nawiasem mówiąc, aż do śmierci był jego prezesem. Członkiem Towarzystwa mógł zostać „każdy nieposzlakowany Polak”. Działalność Polaków była owocna – rozpowszechniano polską prasę, działała polska biblioteka, wystawiano polskie sztuki teatralne i organizowano akademie. W 1919 r. zielonogórska Polonia ufundowała dla siebie sztandar i wypisała na nim polską nazwę miasta oraz hasło “Boże błogosław Ojczyźnie naszej”. Na drugiej stronie sztandaru, nad białym orłem pojawiło się: “Cześć Polsce”. Podczas powstania wielkopolskiego Lisowski wraz z Walentym Kliksem organizował zbiórki pieniężne, pomagał w przemycie broni do Wielkopolski oraz werbowaniu ludzi do walk. Wielu historyków zakłada nawet, że w Zielonej Górze działała grupa konspiracyjna. Na trop takiej działalności Niemcy wpadli w roku 1921, wówczas w Gruenbergu zbierano fundusze na wsparcie polskich sił zbrojnych.

Towarzystwo Rzemieślników Polskich. Źródło: W. Korcz, Historia Towarzystwa Rzemieślników Polskich, Zielona Góra 197
Niemcy mu nie darowali

To nie mogło podobać się władzom. W efekcie musiał do amnestii 1921 roku się ukrywać. Dwa lata później w mieście powstaje Związek Polaków w Niemczech i nasz bohater zostaje jego wiceprezesem. Po dojściu Hitlera do władzy Towarzystwo działało w ukryciu, a w 1935 zostało rozwiązane. Ale to nie sprawiło, że aparat represji III Rzeszy przestał się Lisowskim interesować.

25 września 1935 r. Lisowski został ponownie wezwany do siedziby gestapo przy Obertorstrasse 5. Zmarł w południe. Wystawiono akt zgonu nr 293, w którym czytamy: “Władza miejscowej policji w Zielonej Górze ogłasza, że dawniejszy mistrz blacharski Kazimierz Lisowski lat 72, zamieszkały w Zielonej Górze Grosse Bergstrasse, urodzony w Piotrowie, pow. Śrem, wdowiec, w Zielonej Górze przy ul. Obertorstrasse 5 w biurze Wydziału Kryminalnego zmarł 25 września 1935 r., o godz. 12 w południe”.

Jako powód śmierci podano atak serca, jednak nie przeprowadzono sekcji…

Udostępnij:

Więcej artykułów

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Przejdź do treści