Zastal wygrał trzeci mecz z rzędu. Popis Lewisa

Ośmiu mężczyzn gra w koszykówkę
Chavaughn Lewis za chwilę zaliczy akcję 2+1
Koszykarze Zastalu Zielona Góra odnieśli trzecie z rzędu zwycięstwo w ekstraklasie. W obecności ponad 4600 widzów w hali CRS pokonali wyżej notowany Anwil Włocławek. Po 11. kolejce spotkań zajmują ósme miejsce w tabeli.

Zastal Zielona Góra – Anwil Włocławek 91:82 (26:23, 27:16, 17:27, 21:16)

Zastal: Garrison 15 (3/4 za dwa, 3×3, 6 asyst), Maughmer 13 (5/6 za dwa, 1×3, 5 zbiórek, 5 asyst), Mazurczak 6 (6 asyst), Szumert 5 (1×3), Sulima 2 oraz Lewis 31 (2/3 za trzy), Fayne 13, Cartier 6 (5 zbiórek), Matczak 0, Woroniecki 0.

Anwil: Michalak 13 (3×3 za trzy, 5 zbiórek), Fridriksson 11 (8 asyst), Mucius 9 (8 zbiórek), Lockett 8 (1×3), Słupiński 2 oraz Slaughter 20 (6/9 za trzy), Pearson 10 (3/4 za dwa, 1×3, 6 asyst), Kołodziej 7 (1×3), Borowski 2 (5 zbiórek).

Widzów 4662.

Arkadiusz Miłoszewski, trener Zastalu: Do meczu przystąpiliśmy z dobrą energią. W trzeciej kwarcie nastąpiło rozluźnienie, czyli nonszalanckie rzuty, wiszenie na obręczy zamiast wracanie do obrony i zatrzymanie szybkich ataków. W przerwie powiedziałem, że Anwil jest bardzo niebezpieczny w dwóch aspektach. Jeden to tranzycja, drugi to rzuty za trzy. I wcale się nie myliłem, bo to pozwoliło Anwilowi wrócić do gry. Cieszę się, że wygraliśmy. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w koszykówkę – też kolektywnie, bo muszę pochwalić nie tylko Chavaughna Lewisa, ale cały zespół. Poświęcenie, które chociażby Conley Garrison dał w obronie, zasługuje na duże uznanie.

Udostępnij:

Więcej artykułów

Relacje z podróży do… Zielonej Góry

Przekonanie, że przez wieki Zielona Góra nie miała najlepszej prasy to stereotyp. Udowadnia to Fundacja Tłocznia, która właśnie wydaje książkę zawierającą relacje z wizyty w

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Przejdź do treści