Park z historią miłosną w tle… (WIDEO)

Aleksandra Puk z Zielonej Góry przyjeżdża tu co roku

Dr Michalina Wisłocka miała w Lubniewicach swoje drzewo miłosnych uniesień. Do dziś można je zobaczyć. W Parku Miłości atmosfera sprzyja, by chwycić się za ręce spacerując. Nic dziwnego, że miejscowość tę kochają turyści. Park doczeka się rewitalizacji z funduszy europejskich.

Rzeźby, kłódki na mostku. Wspaniały mikroklimat. – Przyjeżdżamy tu co roku – mówi Aleksandra Puk z Zielonej Góry – w naszych okolicach jest mniej jezior i są przeludnione. Tu jest pięknie i ten cień i powietrze w parku, super! – mówi turystka, która przyjechała tu z rodziną.

Jednak czas daje o sobie znać. Jak przyznaje burmistrz Lubniewic trzeba wykonać rewitalizację, która polega głównie na pracach dendrologicznych .- Chodzi o roślinność występującą w parku i szczególny rodzaj gleby. Wykonana zostanie analiza dendrologiczna roślin. Rewitalizacja zakłada również prace budowlane. Chodzi o odnowienie zabytkowego muru. Chcemy również odnowić samo wejście do tego pięknego miejsca, zaczyna bardziej straszyć, niż przyciągać turystów. Będą nowe ścieżki edukacyjne, oświetlenie – mówi burmistrz Radosław Sosnowski.

Wartość projektu to koszt pół miliona złotych. Gmina – która wykonuje program naprawczy – dokłada jedynie sto tysięcy złotych. – W programach rewitalizacyjnych w ramach RPO Lubuskie 2020 gminy były niesłychanie aktywne. Projekty dotyczyły odnowienia zniszczonej przestrzeni gminnej i miejskiej. Było bardzo duże zainteresowanie i także przyszła perspektywa finansowa będzie zakładała tego typu działania – mówi Marcin Jabłoński, członek zarządu województwa lubuskiego.

Prace rewitalizacyjne lubniewickiego parku mają się rozpocząć jeszcze w tym roku.

Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo:

“Drzewo uniesień” Michaliny Wisłockiej

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content