Falubaz Zielona Góra bez trenera, ale ze zwycięstwem za trzy punkty

Kibice wiwatujący na trybunach
Falubaz Zielone Góra odniósł ósme zwycięstwo w I lidze. Zajmuje drugie miejsce w tabeli
Falubaz Zielona Góra w niedzielę przed własną publicznością odniósł pewne zwycięstwo nad jedynym zespołem z Niemiec rywalizującym w żużlowej I lidze. Zgarnął dwa punkty plus bonus za lepszy bilans w dwumeczu. Kolejny komplet punktów przywiózł Max Fricke, rosną notowania Mateusza Tondera.

Stelmet Falubaz Zielona Góra – Trans MF Landshut Devils 56:34

Stelmet Falubaz: Protasiewicz 8+2 (3, 2*, 2*, 1), Fricke 12 (3, 3, -, 3, 3), Tungate 8+2 (1*, 2*, 2, 3, -), Kvech 6+2 (1*, 3, 1*, -, 1), Buczkowski 11 (2, 3, 3, 0, 3), Ragus 1+1 (1*, 0, 0), Rempała 3 (2, 0, 1), Tonder 7 (3, 3, 1).

Trans MF: Huckenbeck 4 (2, 2, w, -, -), Nilsson 3+1 (0, 1*, t, 2), Riss 3+1 (0, 0, 1*, 2, -), Hansen 9 (2, 1, 2, 2, 2, 0), Berge 10+1 (3, 1, 3, 0, 1*, 2), Bloedorn 5+1 (3, 1*, 1, 0, 0), Bachhuber 0 (0, 0, 0).

Piotr Żyto wreszcie zwolniony. Trochę poniewczasie…

W niedzielnym (3 lipca) pojedynku Falubaz musiał sobie radzić bez trenera, ponieważ Piotr Żyto w piątek został zwolniony z klubu. Kroplą, która przelała czarę goryczy, była kompromitująca porażka w Gdańsku, choć nie ma wątpliwości, że rozstanie powinno nastąpić dużo wcześniej, a konkretnie pod koniec maja, przy okazji spotkania w Rybniku. Aż dziw bierze, że trener Żyto nie wyleciał wtedy natychmiast.

W meczu z Landshut Devils zespół z Zielonej Góry poprowadził duet Marek MrózTomasz Szymankiewicz. I nie było to specjalnie trudne zadanie, bo – jak nie bez racji żartują kibice – trenerem Falubazu mógłby być każdy średnio rozgarnięty miłośnik żużla. Cóż, coś w tym jest…

Tymczasem na torze przy W69 wielkich emocji nie było. Gospodarze prowadzili od pierwszego do ostatniego wyścigu, z każdą serią powiększając przewagę. Komplet punktów przywiózł Max Fricke, natomiast świeżo upieczony trenerski duet musi jak najszybciej rozwiązać “problem” z Mateuszem Tonderem, który nieustannie startuje z pozycji rezerwowego, choć w niedzielę znów punktował lepiej niż hołubiony przez Żytę Jan Kvech.

Bieg po biegu

I: Protasiewicz, Huckenbeck, Tungate, Riss 4:2 (4:2)

II: Bloedorn, Rempała, Ragus, Bachhuber 3:3 (7:5)

III: Berge, Buczkowski, Kvech, Nilsson 3:3 (10:8)

IV: Fricke, Hansen, Bloedorn, Ragus 3:3 (13:11)

V: Kvech, Tungate, Hansen, Riss 5:1 (18:12)

VI: Buczkowski, Huckenbeck, Nilsson, Rempała 3:3 (21:15)

VII: Fricke, Protasiewicz, Berge, Bachhuber 5:1 (26:16)

VIII: Buczkowski, Hansen, Riss, Ragus 3:3 (29:19)

IX: Tonder, Protasiewicz, Bloedorn, Nilsson (t), Huckenbeck (w) 5:1 (34:20)

X: Berge, Tungate, Kvech, Bloedorn 3:3 (37:23)

XI: Tonder, Hansen, Protasiewicz, Berge 4:2 (41:25)

XII: Tungate, Nilsson, Rempała, Bachhuber 4:2 (45:27)

XIII: Fricke, Riss, Berge, Buczkowski 3:3 (48:30)

XIV: Buczkowski, Hansen, Kvech, Bloedorn 4:2 (52:32)

XV: Fricke, Berge, Tonder, Hansen 4:2 (56:34)

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content