Lubuscy działkowcy zadowoleni. Dostali prawie 300 tys. zł na swoje ogrody (WIDEO)

Jak to zazwyczaj bywa chętnych było więcej niż pieniędzy, ale powodów do narzekań i tak nie ma. Tysiące działkowców skorzysta z programu urzędu marszałkowskiego. Urzędnicy przekazali blisko 300 tys. zł na wykonanie np. dróg lub ogrodzenia w tzw. „RODOS” na terenie całego województwa.
Dofinansowanie powędruje do 18 Rodzinnych Ogródków Działkowych

Sulechów, Zielona Góra, Wschowa, Zbąszynek, Gorzów Wlkp. – to kilka z długiej listy Rodzinnych Ogrodów Działkowych, jakie otrzymają wsparcie od samorządu województwa. O pieniądze można się było starać na kilka głównych celów. Chodzi o m.in. budowę infrastruktury ogrodowej, czy też zakup urządzeń do wspólnego używania. Upraszczając, chodzi o chociażby drogi dojazdowe, oświetlenie lub lepszy dostęp do wody.

– Mamy 34 tysiące działkowców. Rodzinne Ogrody Działkowe mają dla lokalnych społeczności ogromne znaczenie, ale wiele z nich zostało założonych dawno temu. Teraz trzeba je remontować i przeprowadzać koniecznie nowe inwestycje. Mamy pilne potrzeby, a do ich realizacji są potrzebne pieniądze – tłumaczy Marian Pasiński, Prezes Okręgu Polskiego Związku Działkowców w Zielonej Górze.

W sumie urząd marszałkowski na wsparcie działkowców zabezpieczył prawie 300 tys. zł. O pieniądze mogły starać się miasta i gminy, dorzucając także nieco pieniędzy z własnego budżetu. W ten sposób uda się zrealizować inwestycje za ponad 700 tys. zł na terenie 18 ogródków działkowych. –  Zachęcamy także inne samorządy, aby włączyć się w pomoc działkowcom. Na nas zawsze mogą liczyć – deklaruje wicemarszałek województwa Stanisław Tomczyszyn.

Umowy na dofinansowanie podpisano na terenie ROD „Kolejarz” w Zielonej Górze Fot. Paweł Wańczko
Natura najlepiej koi nerwy

Niegdyś ogrody działkowe kojarzone były raczej z obrazkiem emerytów, którzy w ten sposób gospodarowali wolnym czasem. Po części przez zmianę pokoleniową, a po części przez pandemię obraz ten mocno uległ zmianie. Młodsze pokolenie także gromadnie zaczęło odkrywać korzyści, jakie płyną z należenia do działkowej wspólnoty.

– Granica wieku działkowców przesuwa się w dół w ostatnich latach. Młodzi zaczęli dostrzegać zalety posiadania ogródka działkowego. Mogą przyjechać na działkę z rodziną, spróbować własnoręcznie wyhodowanych owoców i warzyw, pooddychać świeżym powietrzem – wylicza Stanisław Tomczyszyn.

Zalety „wakacji na RODOS” widzą także lubuscy parlamentarzyści. Część z nich jak poseł Platformy Obywatelskiej Waldemar Sługocki chętnie wspiera inicjatywy, dzięki którym do działkowców płyną dodatkowe środki. – Rozmawialiśmy na ten temat z wicemarszałkiem Stanisławem Tomczyszynem blisko rok temu. Udało się to sfinalizować te pomysły. Jestem przekonany, że ogródki będą coraz piękniejsze, zdobiąc nasze miejscowości. Bardzo mnie to cieszy – zapewnia lubuski parlamentarzysta.

Zielone oazy miast

Znana z systematycznego wspierania działkowców jest m.in. Danuta Madej, burmistrz Żar. od lat przekazuje z budżetu środki na utrzymanie oraz rozwój ogródków działkowych, których na terenie miasta działa 13. Korzysta z nich kilka tysięcy osób.

 – Są to wspaniałe oazy zieleni wśród betonu. To także miejsca do międzypokoleniowej integracji. Wsparcie urzędu marszałkowskiego jest bardzo ciekawe i potrzebne, dlatego za program należą się pochwały – mówi Danuta Madej.  

Gmina Żary jest jednym z samorządów, który otrzymał dofinansowanie z urzędu marszałkowskiego. Jego wysokość wyniosła 20 tys. zł. Miasto dołożyło 7,5 tys. zł, dlatego działkowcy mogli cieszyć się z blisko 30 tys. zł.

W tym roku dofinansowanie z urzędu marszałkowskiego płynęło w ramach pilotażowego programu. Jak zapewniają jednak pomysłodawcy akcji w przyszłym roku podejmą próby, aby kontynuować inicjatywę, ponieważ zainteresowanie samorządów oraz działkowców wciąż jest spore.

Pierwsze ogródki działkowe pojawiły się w naszym regionie kilka lat po wojnie. Jednym z nich jest „Kolejarz” założony w 1952 roku w Zbąszynku. Tylko w okręgu zielonogórskim znajduje się przeszło 120 Rodzinnych Ogrodów Działkowych, które zajmują ponad 1388 ha.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content