Marcin Jabłoński w Radiu Zachód: – Musimy uspokoić pracowników po medialnej burzy.

Członek Zarządu Województwa Lubuskiego Marcin Jabłoński na antenie Radia Zachód.
Marcin Jabłoński był porannym gościem Radia Zachód pierwszy raz odkąd w mediach narodowych rozpętała się burza wokół rzekomego mobbingu w gorzowskiem WORD. – Chyba jako osoba nadzorująca tę jednostkę w zarządzie województwa wiem najwięcej o tym, co się tam działo. Dziwie się, że tak późno jestem zapraszamy do studia w tej sprawie, gdy tymczasem w rolę ekspertów wcielały się u Państwa od tygodni inne osoby – mówił na wstępnie członek zarządu województwa lubuskiego.

Marcin Jabłoński mówił o aktualnych działania zarządu województwa w związku z ośrodkiem. – Dziś właśnie wybieram się do gorzowskiego WORD-u wspólnie z dyrektorem nadzorującym tę jednostkę. Musimy przedstawić decyzje personalne, które podjęliśmy jako zarząd województwa lubuskiego. Ta instytucja wykonuje bardzo ważne zadania publiczne. Miesięcznie uprawnienia do kierowania pojazdami różnych kategorii zdobywa tam kilkadziesiąt osób – mówił M.Jabłoński i bardzo jasno podkreślił – Tę aferę nie w WORDZIE tylko wokół ośrodka rozpętały media regionalne , tzw. publiczne. Burza wywołana na potrzeby polityczne zakłóca prawidłowe funkcjonowanie ośrodka dla pracowników i klientów.

Red. Jacek Dreczka: A gdyby nie ta burza medialna, to ktoś by w ogóle Pani Magdaleny Szypiórkowskiej wysłuchał?

M.Jabłoński : Nie mam żadnych wątpliwości w tej kwestii, bo tak było zanim artykuły pojawiły się w mediach. Ja o sprawie dowiedziałem się od poseł Krystyny Sibińskiej 11 kwietnia podczas spotkania w Gorzowie Wlkp. Pani poseł i co podkreślam, zaproponowała tej Pani pomoc. Zapytała, czy potrzebuje jej wsparcia by zgłosić sprawę w sposób formalny i usłyszała, że takiej pomocy ta Pani nie potrzebuje. Pani Magdalena powtórzyła to w rozmowie z marszałek Elżbietą Anną Polak. Domniemana ofiara powiedziała, że nie ma zaufania do prokuratury i sądu i że nie chce zgłaszać tej sprawy. Mieliśmy z Panią poseł w tej kwestii jednomyślność, że takie sprawy wymagają wyjaśnienia odpowiednich instytucji. Wtedy pani Magdalena Szypiórkowska od miesięcy nie była już pracownikiem WORD-u. Do czasu, gdy ta Pani pracowała w ośrodku nikt o tej sprawie nie słyszał. Nie lekceważymy tych zgłoszeń, bo są one bardzo poważne i tak zostały potraktowane. Rozmawiałem z dyrektorem, który poczuł się pomówiony. Złożył zarządowi województwa lubuskiego obszerne wyjaśnienia w tej sprawie, przedstawił, dlaczego nie przedłużył umowy Pani Magdalenie. Już 16 czerwca dyrektor, który czuł się niewinny w tej sprawie, złożył prywatny akt oskarżenia. Miałem potwierdzenie złożenia tego pozwu. Zarząd województwa złożył zawiadomienie do prokuratury, aby to zostało jak najszybciej wyjaśnione. Pytajcie zatem instytucje, co dalej. My nie mamy żadnej informacji do tej pory – mówił M.Jabłoński.


Państwo od tygodni robicie burzę w mediach mówiąc, że my nic w tej sprawie nie robimy. Więc wyjaśniam, jaka była cała droga. Zrobiliśmy wszystko co do nas należało, kontrolami wewnętrznymi, rozmowami z obiema stronami i skierowaniem sprawy do odpowiednich instytucji. Robiliśmy wewnętrzne kontrole. Nie potwierdziły rzekomego moobbingu w ośrodku. Jak mamy pomóc osobie, która podkreśla, że tej pomocy nie potrzebuje. Państwo mówicie, że nie ma nadzoru tego ośrodka. Tymczasem w mediach publicznych pokazujecie osoby, które zostały zwolnione właśnie w ramach tego nadzoru.

Praca WORD jest zakłócona przez medialną burzę.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content