Feminis. Czyli jak powstaje kobiecy inkubator przedsiębiorczości.

Konferencja kobiet w Gorzowie.
Czas zdjąć kapcie i stary sweter, odkopać skrywane przez lata umiejętności i je wykorzystać. Dlaczego? Nawet nie wiesz, jak możesz się przydać w niejednej firmie! Mówią przedstawicielki Fundacji dla Kobiet Autentycznych z Gorzowa i same zmieniają słowa w czyn. Na północy ma powstać kobiecy inkubator przedsiębiorczości.

Dlaczego spełniona mama, która poświęciła swoją karierę zawodową na kilka lat na rzecz dzieci, nie może wrócić na rynek pracy? Bo przestała wierzyć, że to możliwe, przekonuje Aneta Strzelczyk z fundacji, która zajmuje właśnie pomocą w odnajdywaniu w sobie potencjału. Na co dzień menager i socjolog. Poza pracą mama i babcia. – Aktywizacja zawodowa dotyczy każdego pokolenia.

Bez żartów Panowie. To ma sen!

Najtrudniej na ten moment pokoleniu 50 + , nazwani są Silver Tsunami. Mają wszystko to, co potrzebne pracodawcom. Wiedzę, dyspozycyjność, kompetencje, odpowiedzialne podejście do pracy. Je szczególnie chcemy zaktywizować – podkreśla Pani Aneta. No tak, słyszeliśmy to już tyle razy. Co zatem kryje się za tym tak często powtarzanym słowem aktywizacja? Panie z fundacji tłumaczą to na przykładzie. Załóżmy Pani Anna z Gorzowa, przez wiele lat zajmująca się domem, rachunkami, poza tym trójką dzieci, które już wyrosły i mają już swoje życie. Z dala od domu. Świetny organizator i głowa do finansów – mówi mąż i my to właśnie chcemy wykorzystać. Panią Anię szkolimy w obsłudze klienta, księgowości, profesjonalnej obsłudze sekretariatu. Weźmy teraz dla przykładu dajmy na to Panią Janinę. Zamknięto zakład w którym pracowała przez lata, albo została odesłana z kwitkiem, bo redukcja zatrudnienia. Tymczasem exel na piątkę. Cóż. Nie ma miejsca dla osób po 50-tce. Jak tu wierzyć że to można spróbować na nowo? – Chcemy wyposażyć osoby pozostające długo poza rynkiem pracy w nowe umiejętności, albo rozwinąć te, które już mają – podkreśla prezes Fundacji dla Kobiet Autentycznych Renata Gabarkiewicz. Może zatem nasza druga przykładowa bohaterka potrafi doskonale sprawdzić się w firmie, gdzie potrzeba biegle obsługiwać komputer. Chcemy by to nie były wymyślone historie – mówią przedstawicieli fundacji.

Jak dodać skrzydeł?

– Sytuacja na rynku pracy często wymusza na kobietach redefinicję siebie. Co potrafię, czego nie, jak się mogę przebranżowić. To trudne czasy – podkreśla Magdalena Sielska, coach. Przedstawicielki fundacji – jak sama nazwa wskazuje -dla kobiet autentycznych podkreślają, że nie chodzi o to, by się zmieniać. – Z sieci, z telewizji z reklam, wszędzie słyszymy, że coś musimy. Schudnąć, lepiej jeść, wyglądać, lepiej zarabiać, lepiej… My mówimy „ nie musisz, możesz”. Możesz odkryć w sobie potencjał, to co potrafisz i wykorzystać, będąc sobą – podkreśla Aneta Strzelczyk. Fundacja od trzech lat stara się zrzeszać kobiety, uczyć odkrywania siebie, prowadzi spotkania i warsztaty. Nawet w pandemii nie zaprzestały działać, tylko przeniosły się do sieci. COVID – 19 jest straszny ale paradoksalnie otworzył nam oczy. – Można było pracować zdalnie. Co zatem stoi na przeszkodzie, by mieszkać tu na miejscu, a być zatrudnionym w korporacji w dużym mieście ? – mówi Aleksandra Radomska z AJP im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie. Podkreśla, że to daje nowe możliwości. Uczelnie w regionie proponują kierunki, dzięki którym można się dokształcić w zawodzie lub zdobyć nowy.

Inkubować czyli zrzeszać

Fundacja ma plan, aby zająć się w nowym roku kolejnym projektem. Inkubator przedsiębiorczości Feminis dedykowany jest wsparciu kobiet, które myślą o powrocie do aktywności zawodowej po okresie dłuższej przerwy w życiu zawodowym. Np. takim, które utraciły pracę i czują potrzebę zdobycia nowych kompetencji i nowego zawodu. Chodzi także o te panie, które wchodzą na rynek pracy i potrzebują wsparcia w pierwszych krokach. Będą szkolenia, doradztwo i spotkania indywidualne.

Firma Silcare, przy której działa fundacja remontuje już m.in. w tym celu zabytkową willę Hermana Pauckscha w Gorzowie.Takie inicjatywy wspiera marszałek Elżbieta Anna Polak, prywatnie także mama i babcia, bo jak mówi w kobietach jest siła. O inicjatywie inkubatora marszałek województwa w towarzystwie poseł Krystyny Sibińskiej i wiceprzewodniczącego lubuskiego sejmiku Mirosława Marcinkiewicza rozmawiała z przedstawicielami fundacji. Nowa perspektywa finansowa zakłada m.in. takie działania więc z pewnością do tematu wrócimy.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content