Ukraina jest spokojna. Czy to cisza przed burzą? (WIDEO)

Ukraina cały czas stoi w obliczu potencjalnej inwazji Rosji, jak odbierają to Ukraińcy w Polsce, a jak ci, będący w ojczyźnie? Jak wygląda Ukraina po wydarzeniach z 2014 roku – jakie jest podejście do Rosji Putina, a jakie do demokratycznej Europy? Gościem Rozmowy Dnia LCI był Wasyl Szlachtycz z zielonogórskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce.

-Są różne obawy, ale ja jestem przekonany, że nie dojdzie do wojny. Nawet wczoraj rozmawiałem z kuzynką ze Lwowa, która mówiła, że są przygotowani na wszystko, ale patrzą na to raczej sceptycznie – mówił Szlachtycz.

Nasz rozmówca podkreślał wielokrotnie, że nie czuć i nie słychać, by w tym momencie Ukraina miała żyć atmosferą strachu i niepewności, a raczej jest to stan spokojnego wyczekiwania.

-Oni na Ukrainie odczuwają to inaczej, bo oni tam żyją. Tym bardziej zachodnia Ukraina żyje spokojnie, podobnie jest z Kijowem. Nastroje wśród społeczeństwa są raczej pozytywne. Nastawieni są oczywiście na to, że Rosja może zaatakować, ale oni swojej skóry lekko nie oddadzą.

Jaki jest w takim razie obecny stosunek obywateli, społeczeństwa ukraińskiego do polityki prowadzonej przez Rosję Władimira Putina?

-Rosję, ale nie Rosjan, Rosję jako państwo, traktuje się w Ukrainie jako wroga. Nastawienie do Putina i proputinowskiego rządu jest wrogie.

Wasyl Szlachtycz podkreślał, że wydarzenia z 2014 roku, czyli aneksja Krymu i wojna na wschodzie Ukrainy scementowała Ukraińców w dużej części i wszyscy są zgodni, że nie da się w żadnym stopniu tego stanu rzeczy zaakceptować.

-Ukraińcy nie pogodzili się z utratą Krymu, podobnie jak zachodnia Europa. Jeśli mamy rozmawiać o pokoju, to musimy wrócić do tego, co było wcześniej i co było zagwarantowane – terytorium Ukrainy w takich, a nie innych granicach.

Jak zauważa prezes zielonogórskiego oddziału Związku Ukraińców w Polsce, ogromna większość Ukraińców staje się proeuropejska i chce szybkiej integracji z UE i NATO.

-W tej chwili, ze statystyk które podają ukraińskie media, to ok. 70 proc. Ukraińców jest za tym, żeby jak najszybciej i jak najbardziej zbliżyć się do Zachodu. Co ciekawe, w tej chwili jest odwrotna sytuacja, gdzie bardziej za wolnością Ukrainy jest wschód, który do tej pory uznawany był za skrajnie prorosyjski. Teraz Putinowi bardziej sprzyjają zachodnie republiki, na które po wojnie w Donbasie, napłynęło wielu mieszkańców wschodu i oni w tym momencie sieją trochę fermentu.

Cała rozmowa:

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content