Co dalej z nawozami azotowymi? Błędy rządu uderzają w rolników (WIDEO)

„Mam nadzieję, że współpraca wicepremierów Sasina i Kowalczyka nie skończy się totalną klapą i mam nadzieję, że nie rozłożą spółek skarbu państwa produkujących tak ważne nawozy dla rolników” – mówił poseł Sługocki.

Czy w Polsce zabraknie nawozów azotowych? To pytanie od tygodnia zadają sobie polscy rolnicy, a rządzący nie potrafią wprost odpowiedzieć na to pytanie, choć zapewniają, że wszystko jest pod kontrolą. Dodając do tego rosnące ceny energii czy paliw, wzrastające koszty kredytów oraz suszę, która w ostatnich miesiącach dawała się we znaki, wyłania się obraz bardzo trudnej sytuacji rolników, która może niebezpiecznie wpływać na rozwój inflacji w kraju.

Właśnie o te kwestie pytali na konferencji prasowej przedstawiciele lubuskiej Platformy Obywatelskiej.

-Chcemy z państwem podzielić się refleksjami, tymi trudnymi wrażeniami, które myślę targają nie tylko nami, ale każdym z nas, każdym z obywateli państwa polskiego. To wszystko, co dzieje się w sektorze produkcji nawozów, z których korzysta rolnictwo, odbije się na nas, na konsumentach, ale oczywiście dotknie rolników, producentów żywności w Polsce – mówił poseł Waldemar Sługocki.

Rolnicy biją na alarm, a rząd apeluje o spokój

Przewodniczący lubuskiej Platformy Obywatelskiej przypomniał, że cała sprawa tak naprawdę ma swój początek w zeszłotygodniowej informacji o wstrzymaniu produkcji nawozów azotowych ze względu na zbyt wysokie ceny gazu.

-W ubiegłym tygodniu, we wtorek, zakłady produkujące nawozy wstrzymały tę produkcję. Paradoksalnie są to podmioty gospodarcze, które wszystkie, jak jeden mąż, należą do skarbu państwa, czyli de facto odpowiedzialność za produkcję nawozów ponosi rząd państwa polskiego – minister skarbu państwa, wspólnie z ministrem rolnictwa, ale całością zawiaduje oczywiście Prezes Rady Ministrów – wskazywał Sługocki.

Parlamentarzysta zwraca też uwagę na panujący chaos informacyjny, który powstał. Okazuje się bowiem, że produkcja ma zostać wznowiona w najbliższym czasie, ale nikt nie zna dokładnej daty.

– Od niedzieli minister Kowalczyk zapewnia, że ta produkcja będzie wznowiona i wczoraj (29.08.2022) kilka minut po godzinie 10:00 biuro prasowe PKN Orlen, poinformowało, że Anwil z siedzibą we Włocławku, należący do grupy PKN Orlen, wznowi produkcję. Być może tak będzie, póki co nie mamy na ten temat żadnych informacji. Jeżeli nawet tak się stanie to nie wiemy na jakim poziomie.

Poseł PO przyczynę aktualnej sytuacji znajduje w nieodpowiednim zabezpieczeniu przez rząd dostaw gazu do Polski i stawia w tym kontekście szereg pytań.

-Spółki skarbu państwa usprawiedliwiają swoje decyzje wzrostem cen gazu – i tu pojawia kolejny kamień do ogrodu rządzących. PiS szczyci się od wielu lat tym, że dywersyfikuje dostawy gazu do Polski. To moje pytanie jest takie: jak wygląda wykorzystanie tej inwestycji, którą zrealizowała PO wespół z PSL, czyli gazoportu w Świnoujściu? Jak wyglądają dostawy gazu? Jak wygląda dostarczanie do Polski gazu rurą Baltic Pipe, którą niedawno zakończono? Wiemy przecież, że tutaj nie podpisano wystarczającej ilości kontraktów. Jak wyglądają rezerwy gazu w kontekście zbliżającej się zimy? Bo jak wiemy magazyny wystarczą na zapewnienie dostaw ciągłych gazu przez jedynie 2 miesiące…- pytał retorycznie Sługocki.

Rekordowe ceny dla rolników, rekordowe zyski dla spółek skarbu państwa

Radny lubuskiego sejmiku, Sebastian Ciemnoczołowski zwrócił uwagę, że ceny nawozów azotowych, jeśli są produkowane, są historycznie wysoki. I dzieje się to w tym samym czasie, gdy spółki skarbu państwa z tego tytułu osiągają historyczne zyski.

-Jeżeli jest tak źle to dlaczego wszystkie spółki skarbu państwa mają rekordowe zyski? Takich zysków nigdy nie miały, a teraz nagle zamykają produkcję, bo się nie opłaca. Dlaczego mają rekordowe zyski? Być może idą wzorem państwa przed 1989 rokiem, gdzie wszystko się centralizuje i na nowo monopolizuje. Trzeba podkreślić, że decyzja, iż nie można dziś importować nawozów, jest decyzją rządu. To jest monopolizacja rynku! Gdzie są w takim razie te pieniądze, te zyski? W portfelach, na kontach i działkach polityków PiS, którzy zarządzają tymi spółkami – stwierdza Ciemnoczołowski.

Przewodniczący klubu radnych PO w sejmiku województwa nie kryje też zdziwienia, a wręcz zażenowania, że o wstrzymaniu produkcji nawozów nie był poinformowany automatycznie minister rolnictwa.

-Nasuwa się też pytanie czy minister rolnictwa nie wiedział, że spółka skarbu państwa, która produkuje nawozy, zostanie odłączona, czy sama zakomunikuje, że nie będzie w stanie produkować azotu ze względy na ceny gazu? To trochę tak można to porównać do żużla, gdy mechanicy sportowca zapomnieli mu wlać do baku paliwo, bo zostali źle poinformowani albo nie dostali informacji. Najważniejsza informacja w ministerstwie rolnictwa, a pan minister nie wie, że Grupa Azoty przestała produkować Azot – mówił ironicznie.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Lewica pokazała „jedynki” do sejmiku

Lubuska Lewica postawiła na znane nazwiska w wyborach do sejmiku województwa. O kolejną kadencję powalczą Elżbieta Jaworska, Tadeusz Jędrzejczak i Sławomir Muzyka. „Jedynką” w pozostałych

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content