Wysokie loty lotniska w Babimoście (WIDEO)

Rozmowa w studiu LCI z dyrektorem Sławomirem Kotylakiem
fot. D. Nowak/ LCI
O nowych zadaniach Lotniska Zielona Góra / Babimost, czyli współużytkowaniu przez wojsko, dalszych etapach rozwoju tego obiektu i planach na przyszłość rozmawiamy ze Sławomirem Kotylakiem, Dyrektorem Departamentu Infrastruktury i Komunikacji UMWL.

W czwartek 9 listopada 2023 r. marszałek Marcin Jabłoński podpisał porozumienie ws. przekształcenia lotniska w Babimoście w wojskowe współużytkowanie. Co to oznacza dla rozwoju tego obiektu?

– To jest powrót wojska po 15 latach, 15 lat temu było to lotnisko wojskowe – mówił w studiu LCi dyrektor Sławomir Kotylak. – Współużytkowane – była możliwa realizacja operacji cywilnych wraz z operacjami wojskowymi. Po 2010 roku skarb państwa przekazał teren lotniska samorządowi województwa i samorząd województwa przejął cały teren lotniska. Wojsko się wycofało. Teraz wracamy jakby to fundamentów, czyli mamy lotnisko wojskowe współużytkowane, co oznacza, że realizowane będą operacje cywilne w pełnym tego słowa znaczeniu, ale jednocześnie wojsko będzie miało swój teren, swój obszar działania na lotnisku. Będzie realizować swoje operacje – wyjaśniał dyrektor.

Czy dla pasażerów coś to zmienia?

– Z punktu widzenia czysto rozkładowego, nie. A wręcz przeciwnie, daje to pewne nowe możliwości operacyjne lotniska. Czyli liczymy na to, że będzie możliwe wydłużenie czasu pracy lotniska, czasu pracy wierzy na lotnisku, co powinno się przełożyć na jeszcze szerszą siatkę możliwych do realizacji z tego portu.

Marszałek Jabłoński też mówił o tym, że to jest zakończenie pewnego etapu rozwoju lotniska?

– Tak, z punktu widzenia samorządu ten etap rozwoju lotniska polegał na tym, że do tej pory zarówno samorząd województwa, jak i zarządzający portem, dokładały starań, aby to lotnisko funkcjonowało, w rezultacie zarówno ze strony samorządu, jaki PPL, te środki finansowe były przedkładane i ten rozwój lotniska każdy od pewnego czasu dostrzegał – podkreślał Sławomir Kotylak, dodając, iż mamy na terenie naszego województwa miejsca, o których byśmy nie powiedzieli, że były kiedyś lotniskami, np. lotniska poradzieckie, na których terenie są dziś osiedla mieszkaniowe, miasteczka ruchu drogowego, albo tereny, które zostały zurbanizowane przez samorządy. – Ten obiekt, czyli lotnisko Zielona Góra – Babimost, utrzymało swoją funkcję, co było kluczowym elementem umowy pomiędzy rządem a województwem. Mało tego – obiekt rozwinął się infrastrukturalnie: wystarczy wspomnieć o wszystkich nakładach związanych np. z budową systemów naprowadzania statków powietrznych.  Te elementy infrastruktury, które zostały stworzone w tym czasie, na pewno przyczyniły się do tego, że dziś wojsko wchodząc na lotnisko może w zasadzie z marszu już operować; jest możliwość tankowania samolotów zarówno cywilnych, jak i wojskowych.

Mamy się czym chwalić, jeśli chodzi o lotnisko?

– Skromność by powiedziała, że nie musimy się chwalić, chwalą nas za to branżowcy, czyli osoby, które zajmują się na co dzień rynkiem lotniczym w Polsce – wyjaśniał dyrektor Departamentu Infrastruktury i Komunikacji UWML.  – Dostrzegają to, jak bardzo się rozwijamy, no i wyniki same za siebie mówią. W zeszłym roku przewieźliśmy w całym roku ponad 40 tysięcy pasażerów, w tym roku w ciągu 10 miesięcy mamy już 48 tysięcy pasażerów. A to dobrze rokuje, ponieważ przewoźnicy są zadowoleni z rezultatów wypełnienia statków powietrznych, które operują z naszego portu lotniczego, i zwiększają w ramach swoich zapowiedzi liczbę rotacji na przyszły rok. Oczywiście, ile tych rotacji będzie, dowiemy się po rozstrzygnięciu postępowań, bo wszystkie te umowy z przewodnikami opierają się o umowy publiczne.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content