Siedem bramek Polonii, pięć Ilanki i cztery Gronostaja (PODSUMOWANIE)

Sześciu mężczyzn na boisku
Fragment meczu Ilanka Rzepin - Syrena Zbąszynek Fot. Ilanka Rzepin/Facebook
Na czele trzy zespoły z północy regionu: Lubuszanin Drezdenko, Polonia Słubice i Ilanka Rzepin. Dalej grupa pościgowa z południa województwa. Tak wygląda tabela piłkarskiej IV ligi. W VII kolejce spotkań snajperskim instynktem błysnął Rafał Gronostaj, strzelec czterech goli.

35 bramek w dziewięciu meczach daje średnią niemal 3,9. Coraz ciekawiej wygląda wyścig o tytuł najlepszego snajpera. Wciąż prowadzi Łukasz Zagdański (Lubuszanin Drezdenko) – 11 trafień, ale na plecach już czuje oddech Rafała Gronostaja (Polonia Słubice) – 10. Trzeci jest Rafał Kotwica (Stal Sulęcin) – 8.

Snajperzy z Drezdenka i ze Słubic mają się dobrze

Liderujący Lubuszanin Drezdenko odniósł szóste zwycięstwo w sezonie, na wyjeździe pokonując 3:1 Koronę Kożuchów. Jedną z bramek dla gości zdobył Łukasz Zagdański.

Aż dziesięć goli padło w Ośnie Lubuskim, gdzie Polonia Słubice rozprawiła się 7:3 z miejscową Spójnią. Wynik otworzyli gospodarze, jednak drugie trafienie zaliczyli dopiero przy stanie 1:6… Czterokrotnie na listę strzelców wpisał się Rafał Gronostaj. Dublet na swoim koncie zapisał Przemysław Begier.

Skuteczni byli także piłkarze Ilanki Rzepin, na własnym boisku wygrywając 5:1 z Syreną Zbąszynek. Już do przerwy prowadzili 4:0. Dwie bramki zdobył Kacper Lewitzki.

Siedem żółtych kartek dla piłkarzy Pogoni i ósma dla trenera

Na czwarte miejsce w tabeli awansowała Stal Jasień, czyli przebojowy beniaminek, który wciąż jest bez porażki. Tym razem u siebie pokonała 1:0 Pogoń Świebodzin po bramce Bartosza Koniecznego w 42 minucie. Sędzia pokazał przyjezdnym siedem żółtych kartek i jeszcze ósmą trenerowi Krzysztofowi Kaczmarczykowi.

Piątą lokatę zajmują natomiast Czarni Żagań, zespół bardzo ekonomiczny. Dlaczego? Bo jako jedyny z czołówki ma ujemny bilans bramek – 10:11. Drużyna trenera Grzegorza Tychowskiego w delegacji zremisowała 2:2 ze Stalą Sulęcin. Prowadziła 1:0 i 2:1, ale rywale za każdym razem wyrównywali za sprawą Rafała Kotwicy. Ten zaś oba gole strzelił z rzutów karnych – drugiego w 90+6 minucie, kiedy goście grali już w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Artura Bruzdewicza.

Szósty w tabeli jest Dąb Sława – Przybyszów, który u siebie rozpracował 3:1 Pogoń Skwierzyna. Gospodarze już po kwadransie prowadzili 3:0. Zwycięstwo dowieźli, choć od 64 minuty musieli sobie radzić bez Jakuba Gessnera, który zobaczył czerwoną kartkę.

Tylko w Zielonej Górze bezbramkowy remis

Emocji nie brakowało w pojedynku Odra Nietków – Sprotavia Szprotawa, zakończonym remisem 2:2. Tu przyjezdni także prowadzili 1:0 i 2:1. Wraz z upływem czasu na boisku robiło się luźniej. W 68 minucie czerwoną kartką ukarany został Krzysztof Staśkiewicz, a w 77 Leszek Jagodziński. W sumie sędzia pokazał piłkarzom Sprotavii siedem żółtych kartek.

Nie popisali się natomiast piłkarze Lechii II Zielona Góra i Meprozetu Stare Kurowo. Nie popisali w tym sensie, że w meczu padł bezbramkowy remis. – Myślę, że wynik odzwierciedla to, co było na boisku – skwitował Aleksander Rajnos.

Drugie zwycięstwo w sezonie odniósł z kolei Promień Żary, na swoim terenie pokonując 2:0 Wartę II Gorzów. Już w 28 minucie wynik spotkania ustalił Aleksander Sadowski, który pół godziny później zobaczył czerwoną kartkę.

Tabela IV ligi (źródło: Lubuski Związek Piłki Nożnej)

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

Magdalena Podhajecka

Po co nam kultura? [KOMENTARZ]

Latem kwitną nie tylko ogródki, ale i kultura. Kibicujemy naszym na igrzyskach olimpijskich, świętujemy dożynki czy delektujemy się muzyką pod gołym niebem. Ale po co

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content