Zastal Zielona Góra rozbity przez Śląsk Wrocław. Półfinał jeszcze nie dla nas…

Mężczyzna z piłką
Nemanja Nenadić to jedyny koszykarz Zastalu Zielona Góra, który miał dwucyfrową zdobycz punktową...
Zastal Zielona Góra w poniedziałek mógł awansować do półfinału Polskiej Ligi Koszykówki, ale po prostu na to nie zasłużył. Po słabej grze poległ na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław i w serii do trzech zwycięstw prowadzi 2:1.

Śląsk Wrocław – Enea Zastal BC Zielona Góra 95:68 (15:12, 30:19, 32:19, 18:18)

Śląsk: T. Trice 29 (3×3, 10/14 z gry, 7 asyst), Karolak 12 (2×3, 6 zbiórek), Kolenda 11 (5/7 za dwa), Meiers 10 (5/7, 5 zbiórek), Kanter 5 (8 zbiórek) oraz Tomczak 10 (5/6 za dwa, 5 zbiórek), Justice 8 (2×3), Ramljak 6 (2×3, 5 fauli), D. Trice 4, Wójcik 0.

Enea Zastal BC: Nenadić 12 (1×3), Żołnierewicz 8 (4/6 za dwa), Marble 8, Apić 5 (6 zbiórek), Sulima 2 oraz Zyskowski 9 (1×3), Meier 8 (2×3), Brembly 6 (1×3, 6 zbiórek), Mazurczak 4, Drame 3, Szymański 3 (1×3).

Do poniedziałkowego (25 kwietnia) pojedynku oba zespoły przystąpiły poważnie osłabione. Śląsk nie mógł skorzystać z Aleksandra Dziewy, który w obu spotkaniach w Zielonej Górze zdobył po 19 punktów. Z kolei z Zastalem pożegnał się Devoe Joseph, który w ćwierćfinałowej serii dostał od trenera Olivera Vidina niespełna 13 minut, obraził się i odleciał do Kanady.

Śląsk odjeżdża Zastalowi przed przerwą

Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana i zakończyła się niskim wynikiem – na korzyść gospodarzy. W drugiej goście, po trójce Jarosława Zyskowskiego, wyszli na prowadzenie 16:15, ale później zaczęli się gubić. Końcówkę tej odsłony miejscowi wygrali 17:5 i na półmetku mieli już 14 punktów przewagi.

W statystykach do przerwy w oczy rzucała się zdecydowanie lepsza skuteczność Śląska w rzutach z gry – 19/35 (54 proc.) do 11/31 (35 proc.), a także za trzy – 4/9 (44 proc.) do 2/14 (14 proc.). Gospodarze mieli też dużo więcej asyst – 12:5. Nie przeszkadzała im fatalna egzekucja rzutów wolnych – 3/10 (30 proc.) do 7/14 (50 proc.).

Zupełna niemoc Zastalu w trzeciej kwarcie

Kto spodziewał się zrywu przyjezdnych od początku trzeciej kwarty, ten srodze się zawiódł. Po świetnym podaniu Travisa Trice’a do Szymona Tomczaka Śląsk odskoczył na 51:33, po rzutach wolnych Jakuba Karolaka – na 61:41, po trójce Kodiego Justice’a – na 66:44. Jeszcze przy stanie 70:49 Zastal stracił siedem punktów z rzędu i było po meczu.

Przy takiej postawie i fatalnej skuteczności rzutów – 4/20 (20 proc.) za trzy i 10/22 (45 proc.) wolnych po trzech kwartach – wicemistrzowie Polski mogli zapomnieć o zamknięciu ćwierćfinałowej rywalizacji w trzech spotkaniach. Kolejny pojedynek w środę (27 kwietnia) o godz. 19.00 we Wrocławiu.

Krzysztof Sulima: Musimy wyciągnąć wnioski i zagrać tak, jak w Zielonej Górze

– Gorzej być nie może. Nie zrealizowaliśmy naszych założeń, popełnialiśmy proste błędy w obronie, nie trafialiśmy czystych rzutów – wyliczał Krzysztof Sulima z Zastalu w rozmowie z reporterem Polsatu Sport Extra. – Po prostu źle zagraliśmy dzisiaj. Myśleliśmy, że może to się samo wygra. Złe podejście do meczu. Mam nadzieję, że w środę będzie lepiej.

– Myślę, że po prostu przegraliśmy ten mecz w głowach. Myśleliśmy, że ten mecz sam się wygra, że wygraliśmy dwa mecze u siebie i teraz też jakoś pójdzie. Niestety, tak nie ma. Wszystko weryfikuje boisko – podkreślił Sulima. – Musimy wyciągnąć wnioski i zagrać tak, jak w Zielonej Górze. Dzisiaj pewnie jeszcze obejrzymy ten mecz, będziemy analizować i na spokojnie musimy podejść do tego.

Wyniki ćwierćfinałów Polskiej Ligi Koszykówki
  • Śląsk Wrocław – Enea Zastal BC Zielona Góra 95:68 – stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 1:2
  • King Szczecin – Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 83:78 – stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 1:2
  • Twarde Pierniki Toruń – Anwil Włocławek 94:85 – stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 1:2
  • Legia Warszawa – Arged BM Stal Ostrów Wlkp. 85:81 – stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 3:0

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Więcej artykułów

KS Dozamet uzbroił się na wiosnę (FOTO)

Lider zielonogórskiej okręgówki, nowosolski KS Dozamet, postanowił wejść w piłkarską wiosnę mocnym uderzeniem. Nie było to jednak wydarzenie boiskowe – na konferencji prasowej zaprezentowano bowiem

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość

Skip to content